|
| ||||
W strugach deszczu...W strugach deszczu rozpływam się...pozytywnie;)Może zacznę od tego że z Martyną postanowiłysmy sobie troszkę pobiegać.Fajnie było- taki wiatr uderza w twarz i słychać tylko odgłos kroków na bieżni. Złapał nas deszcz ale nawet nie zwróciłyśmy na to uwagi bo miałyśmy w uszach słóchawki i słuchałyśmy sobie latynowskich rytmów. Świetnie się czułam kiedy tak na mnie padało bo nawet sie nie przejmowałam że będę mokra- to w tym momencie było zupełnie nieważne. To było takie łatwe...kiedy sływały krople deszczu czułam jakby ze mnie spływało to wszystko co w sobie ukrywałam, to wszystko co złe i niedobre. Strugi deszczu spadały na ziemię rozbijając się z cichym pluskiem jak te wszystkie marne wspomnienia które następnego dnia wyschną w promieniach słonca i pozostanie po nich tylko ślad, taki niewidoczny dla nikogo, tylko dla samego chodnika... Fajnie prawda? Gdybym tylko mogła wrócić do tej chwili chciałabym aby trwała tak wiecznie w nieskończoność... Trzeba to koniecznie powtórzyć;) I dziękuję Ci Martyna że tak fajnie biegało mi się z Tobą- bo wiadomo jak jest dobre towarzystwo to zawsze jest fajnie:) ;* polina;) 4/07/2007 22:23:44 [Powrót] Komentuj wróciłaś na bloga... :) mi czasem wieczorne bieganie też pomaga,rozładowuje się i jest mi lepiej. buź;* monika 7/07/2007 11:43:58 | brak www IP: 91.145.132.221 no właśnie mi się też osobiście podobało wczorajszy wieczór,wiesz miałam takie wrażenie jak Ty,że to co złe spływa ze mnie,czułam się niesamowicie;)trzeba będzie to jeszcze kiedyś powtórzyć..a te latynowskie rytmy uderzają nam do głowy! Bo kiedy jesteś blisko czuję,że żyję:* :************ Martyna;)) 5/07/2007 16:49:32 | brak www IP: 84.234.43.246 Nóm . Fajnie miałas . Własnie . Emiś 5/07/2007 10:56:20 | brak www IP: 83.175.144.15 ^_~
|